wtorek, 12 grudnia 2017

Świąteczne kolczyki.

Powstały przed chwilą. Te w kształcie choinki w technice russian spiral. Bransoletkę zrobioną w tej technice pokazywałam w poprzednim poście. Myślę, że mogą stanowić komplet.






wtorek, 5 grudnia 2017

"Choinkowa" bransoletka.

Pomimo, że tworzeniem biżuterii zajmuję się już ponad 5 lat, jest to pierwsza bransoletka wykonana
w technice russian spiral. Powstała z koralików toho cube 3mm, round beads 3mm, toho round 8/0
oraz koralików preciosa 10/0 w trzech odcieniach zieleni. Przywołuje u mnie skojarzenia z choinką.







poniedziałek, 20 listopada 2017

Bransoletka z lodowych kryształków.

Takie skojarzenia przywodzi na myśl bransoletka, którą chcę dzisiaj pokazać. Może po trosze wpływ
na moją wyobraźnię mają warunki pogodowe. Wczesnym rankiem widok za oknami  był iście zimowy.
Ale głównym sprawcą tych skojarzeń są koraliki fire polish 6mm i toho 11/0 w kolorze sliver lined crystal
w otoczeniu białych perełek i toho permanent finish galvanized aluminium.
Zresztą oceńcie sami czy nie mam racji:)




Gdyby ktoś chciał zrobić sobie podobną wzór znajdzie tutaj.

piątek, 17 listopada 2017

Pudrowy róż.

W takim kolorze jest bransoletka, którą dzisiaj pokażę. Składa się z elementów wykonanych z koralików round beads 4mm, super duo, toho 11/0 i 6/0 oraz fire polish 2mm, połączonych ozdobnymi ogniwkami w srebrnym kolorze. Inspiracją były kolczyki,  które można zobaczyć tutaj. Jednak jak łatwo zauważyć wzór został  zmodyfikowany.





A poniżej sposób mojego kota Mariana na spędzenie jesiennego ponurego dnia :)

czwartek, 16 listopada 2017

Bransoletki z perełkami.

Jeśli przyjrzeć się mojej ostatniej aktywności na blogu, to można dojść do wniosku, że raz na jakiś czas wydziergam coś na szydełku. Nic bardziej mylnego,w przeciągu ostatniego miesiąca powstało sporo bransoletek. I to koralikowanie jest moim najbardziej ulubionym zajęciem:)
Bardzo lubię tworzyć biżuterię z wszelkiego rodzaju perełkami, nie koniecznie naturalnymi.
Bransoletki, które dzisiaj pokażę zrobiłam przy użyciu szklanych czeskich perełek.








środa, 15 listopada 2017

Czapka na zimę.

Pomysł na zrobienie czapki był  całkowicie spontaniczny. W sobotę rano przeglądając wzory szydełkowe w internecie, trafiłam na zdjęcie czapki zrobionej na szydełku. Okazało się, że autorka tego dzieła - Monika zamieściła opis wzoru na swoim blogu, za co serdecznie dziękuję. Włóczka Cappello Lana Grossa leżała od roku, po pierwszej próbie zrobienia czapki na drutach. Wszystko byłoby  dobrze gdyby nie ten "majtkowy" róż, który skrył się w środku motka i stanowił główną część czapki:( Czapka została spruta a część najbrzydszego różu odcięta.
Niemal natychmiast po zobaczeniu czapki Moniki przystąpiłam do pracy. I tak w południe mogłam się już cieszyć nową czapką. Na szczęście wystarczyło włóczki mimo odcięcia sporego kawałka :)


Na zimowe mrozy będzie w sam raz:)

poniedziałek, 23 października 2017

Na jesienne chłody.

Najwyższy czas odkurzyć bloga. Brak nowych postów nie oznacza, że nic nie robię. Raczej świadczy
o braku czasu na nowe publikacje. W ostatnim tygodniu wróciłam  do początków mojej przygody
z rękodziełem - do robótek szydełkowych. Dorwałam dwa niewielkie kłębuszki cieniutkiej włóczki
i postanowiłam zrobić tę chustę. Okazało się, że kłębuszki z włóczką są chyba zaczarowane, bo na całą chustę zużyłam niecały jeden kłębek. Dorobiłam więc czapkę wg tutoriala Poliny Kuts - dziękuję za możliwość skorzystania. Czapka robiona jest z dwóch nitek, a włóczki zostało być może na jeszcze jedną czapkę:)
A oto efekt mojego dziergania:





Przepraszam za jakość zdjęć, ewidentnie brakuje mi doświadczenia w fotografowaniu takich robótek:)

sobota, 30 września 2017

Wymianka.

Po opublikowaniu tego posta dostałam wiadomość od Beatki, że spodobała jej się jedna z bransoletek.
Od dawna zachwycałam się jej pracami, a najbardziej wyplatanymi przez nią koszyczkami z papierowej wikliny. Umówiłyśmy się na wymiankę.
Ja dostałam dwa przepiękne koszyczki z papierowej wikliny,


plus niespodziankę w postaci suszonych grzybków i sadzonki roślinki pokojowej.
Beatko, pięknie dziękuję!!!
W zamian za to zrobiłam taki komplecik biżuterii, składający się z bransoletki, wisiorka i broszki (2w1) oraz kolczyków.








Wymiankę uważam za bardzo udaną,  mam nadzieję, że Beatka również:)


wtorek, 26 września 2017

Złota jesień.

Z taką piękną, słoneczną i ... złotą jesienią skojarzył mi się wisiorek, który ostatnio zrobiłam.






Drewniane kaboszony kupiłam kilka lat temu. Jeden z nich doczekał się użycia do zrobienia tego wisiorka.
Bardzo amatorską metodą wydrążyłam niewielkie wgłębienie, w które wkleiłam 8 mm kryształek rivoli Swarovskiego. Oplotłam kaboszon koralikami toho 11/0 permanent finish matte galvanized starlight i silver lined topaz oraz toho 15/0 permanent finish galvanized starlight. Całości dopełnia ażurowa zawieszka
w postaci listka z kryształkiem w kolorze rivoli (topaz) i łańcuszek kulkowy.

czwartek, 14 września 2017

Tango w Szufladzie

Jakkolwiek dziwnie to brzmi, takie są fakty. Tematem ogłoszonego przed kilkoma dniami Wyzwania Gościnnej Projektantki w Szufladzie jest TANGO. Postanowiłam wziąć udział w zabawie. Oto naszyjnik zrobiony specjalnie na to wyzwanie:











Tak wygląda tango widziane oczyma mojej wyobraźni.




I jeszcze kilka technicznych szczegółów.
Głównymi elementami naszyjnika są filigran w kolorze srebrnym oraz czerwony chwost. 
Filigran  dostał oprawę z  koralików czerwonych ( superduo, fire polish donuts 3x2 mm, preciosa 8/0 i knorr 2,5 mm) i czarnych (toho 11/0 i 15/0). Chwost ozdobiłam końcówką w formie siateczki z czarnych koralików toho 11/0 i czerwonymi 3mm i 4 mm kryształkami bicone. Połączyłam wszystko za pomocą ogniwka i delikatnej  pętelki wykonanej z czarnych toho 15/0. Dzięki temu chwost jest wprawiany w ruch przy każdym, nawet lekkim poruszeniu naszyjnika. Całość zawieszona jest na sznurze wykonanym z koralików toho 11/0 i fire polish donuts 3x2 mm,splotem herringbone, z zamontowanym zapięciem typu karabińczyk w srebrnym kolorze .